Jedyna Maść - strona główna - aktualności.







Jedyna Maść - strona główna - aktualności

Personel Jedynej Maści

Multimedia, czyli Guwno, Historia Rokędrola i ruchome obrazy

Galeria Jedynej Maści - Guwno, jakiego świat nie widział

Teksty z Guwna, Historii... i takie tam...

Mówta co chceta. Jedyna Maść.

Jedyna Maść drzewiej.

Co i jak Jedyna Maść chce widzieć na scenie i doopkoła.

Dyskopatia, czyli Guwno, Historia, Pohybel i inne...

Kupcie Guwno, koszulkę, ziemniaki.

Jedyna Maść na Majspejsie.

Co w necie piszczy? Guwno.

Poczta Jedynej Maści. Poczta gówna...


 


BD PTOQ - człowiek dyskoteka. Wszystko mu gra. Stosunkowo młody i dobrze rokujący na przyszłość. Nosi się z nienachalną elegancją, stosuje modną fryzurę z
efektownym czubkiem, seksownie prowadzi swoje japońskie kombi. Ciężkie gitarowe riffy gra lekko. Śpiewa z uczuciem, umiejętnie modulując swój koloraturowy sopran. To, że w zespole gra na gitarze, nie oznacza, że nie gra na niczym innym. Podczas ostatniej sesji nagraniowej wygrał całą płytę i to na komputerze. Przystępując do Jedynej Maści, miał wlać do zespołu świeżą krew. Wlał świeże browary.

BD YOT - jego ulubiona odpowiedź na każde pytanie brzmi: "Nie chce mi się". Niegdyś filantrop, esteta i gentleman, obecnie na skutek czołowych zderzeń z losem nieco oklapł, a właściwie sparciał. Łypiąc spode łba na otaczające go środowisko naturalne, wyżywa się samczo na owadach, mordując je bez litości. Uporczywie lansuje dowcipną tezę, że zespół powinien grać równo. Od niedawna używa pięciostrunowej gitary basowej, ponieważ niskie dźwięki stymulują prostatę. Galantnie kręci gałami przy mikserze nadaremnie usiłując poprawić marne brzmienie zespołu. Z dawnych lat pozostał mu jeszcze piękny baryton o szlachetnej barwie, którym popisuje się rzadko, bo mu się nie chce. 

BD LOU - wciąż nie nauczył się grać na bębnach, ale nadal mu to nie przeszkadza. Jeżeli nie trafia w któryś z bębnów, to go odkręca i wyrzuca. Jego obecnie ulubionym zestawem perkusyjnym jest trójkąt i pała. Po mistrzowsku natomiast doszlifował swój talent wkurwiania bliźnich. Wprowadza do zebrań zespołu element niespodzianki, ponieważ nigdy nie wiadomo co mu do pustego łba strzeli. Ostatnio do pielęgnowanego przez całe życie cynizmu dorzucił ostentacyjną niechęć do rodzaju ludzkiego. Żyje w swoim hermetycznym świecie, w którym czule pieści obsesję śmierci i przemijania oraz pisze przygłupawe kawałki. Śpiewa zgrzytliwie, wydobywając barwę głosu z okolic jelita grubego. Nikt nie wie, jak on to robi.

 

Copyright by Jedyna Maść 2009. Wszelkie prawa zastrzeżone.